(3790)
(2781)
(1175)
(909)
(11)
(16509)
(2596)
(4780)
(5079)
(5057)
(3828)
(28)
()
|
poprzednia strona podzielono na 478 stron [1][2][3][4][5][6][7][8][9][10][11][12][13][14]następna strona
NEWSY,CIEKAWOSTKI,INFORMACJE
2008-04-16 11:49:06 160 lat wolnej myśli we Francji
Konferencja została poprzedzona "tłustym" bankietem w Wielki Piątek, tradycją zapoczątkowaną 140 lat temu przez Saint-Beuve'a, Renana, Hugo, Flauberta i innych wolnomyślicieli francuskich dla zaprotestowania przeciwko dogmatom i zakazom religijnym.
|
2008-04-16 00:06:47 Kościół, Partia, współżycie
W pierwszych latach po wojnie władze komunistyczne podjęły współpracę z Kościołem katolickim w Polsce, korzystając z jego celebry oraz wspierając jego odbudowę. Trudno jednoznacznie przesądzić, czym kierował się Kościół, który na taką współpracę z komunistami poszedł i zgodnie ze swoją tradycją łatwo dał się władzy wykorzystać we wzmacnianiu jej legitymacji i fundamentów. Niebezpodstawne wydaje się przypuszczenie, iż widząc polskich milicjantów odzianych w komeżki na procesjach Bożego Ciała czy "ubeków" trzymających wartę honorową przy Grobie Chrystusa na rezurekcji, wyobrażano sobie, iż deklaracje laickości pozostaną na papierze, a polski komunizm da się swojsko ochrzcić. Wówczas to prymas Hlond zapowiadał pogodzenie "zdrowej rewolucyjnej treści" z realnym katolicyzmem w rozczulającej dialektycznej syntezie metafizyki katolickiej oraz socjalistycznej
|
2008-04-14 13:40:41 Wyścig w przyszłość
Prawo nie nadąża
za postępem Weźmy
choćby przykład Internetu i elektronicznych mediów. Malwersacje finansowe,
pedofilia, wyciek personalnych danych i inne przestępstwa na tle seksualnym -
to chyba czterej elektroniczni książęta ciemności. Oczywistym dla każdego
jest fakt, że elektroniczne syreny policyjne wyją zawsze dopiero, gdy łotry
nie dość, że zrabują to, co mieli do zrabowania, to jeszcze sprzedadzą łup
i zdążą go nawet przejeść. Idealiści zarzucą mi, że syreny wyją coraz
wcześniej i wielu przestępców zostaje schwytanych. Owszem. Zabiegi te są
jednak tak skuteczne, jak rozbicie gniazda szerszeni i próba wyłapania
wszystkich w siatkę na motyle.
|
2008-04-14 01:23:58 Co rzeczywiście znaczy znicz
Był rok 1936. Olimpiada odbywała
się w Berlinie. Reflektor skupiający promienie, pojemnik i pochodnia, które
posłużyły w ceremonii rozpalania ognia zostały zrobione w nazistowskich
Niemczech. Tam również została wymyślona sama ceremonia. Podobno odtworzenie starożytnej
tradycji greckiej, sztafety płomienia i towarzyszącej jej pompy zostało w
rzeczywistości wymyślone i skonstruowane w niemieckim Ministerstwie
Propagandy. Naziści kochali pochodnie; na nocnych wiecach oddziały szturmowe
maszerowały z zaciśniętymi w dłoniach pochodniami, z twarzami surowymi i
rozjaśnionymi.
|
2008-04-14 01:04:08 Bardzo nieelegncka hipoteza Boga
Dopiero pod wpływem uważnej lektury "Boga urojonego" Richarda Dawkinsa (zasługa autora, iż posługuje się łatwym do zrozumienia stylem narracji), zdałem sobie sprawę z wyjątkowości ontologicznego dowodu św. Anzelma. Uważam bowiem, że ten uczony mąż niechcący sformułował dowód nie na istnienie Boga, ale wręcz odwrotnie: na jego nieistnienie. Tak, tak! Nie przewidziało się wam: uważam, iż jest to dowód na nieistnienie Boga, tylko trzeba nieco bardziej rozwinąć jego argumentację.
|
2008-04-14 00:55:25 Westernizacja czy modernizacja
I tak dzieje się ze wszystkimi dobrami kultury, które są obecnie
traktowane jako przedmiot handlu, element zysku i reklamy beztreściowej,
bezwyrazowej i amorficznej cywilizacji. Tak pojmowana detradycjonalizacja powoduje depersonalizację kultury oraz oderwanie jej od miejscowego kontekstu
społecznego. Jest ona postrzegana jako kultura tzw. Zachodu. Przynoszą ją bowiem
angielskojęzyczne media i reklamy, sprzedają sklepy o określonej przez
"logo" zachodnich firm tożsamości, identyfikowane bezwzględnie z tym właśnie kręgiem cywilizacyjnym.
|
2008-04-10 22:03:29 Budowanie (w) cyberprzestrzeni
Doświadczenie w przestrzeni wirtualnej ma równoważną wartość z doświadczeniem materialnym. W tym kontekście tak naprawdę rodzaj rzeczywistości nie gra żadnej roli, jeśli chcemy coś przeżyć i do tego dochodzi, to właśnie to doświadczenie jest istotą, esencją istnienia, nie jego przyczyny czy podstawy. Fenomenologia nie pozwala na bagatelizowanie doświadczenia w "wirtualu" na korzyść przeżycia w "realu". Jednym z twórców wirtualnej rzeczywistości jest architekt Marcos Novak. Jego twórczość jest zanurzona niemal wyłącznie w cyberprzestrzeni. Stworzył pojęcia "transArchitektury" i "płynnych architektur cyberprzestrzeni".
|
2008-04-10 01:43:59 Jezus jako egocentryczny schizotymik
Pośród ludzi spokojnych o swój los, zajętych życiem zewnętrznym, pogodnych, zadowolonych, Jezus nie miałby żadnego pola do działania. Jego poczucie wielkości i gotowości do walki ze złem, do sądzenia i odpuszczania grzechów, do tworzenia królestwa Boga - to wszystko domagało się u słuchaczów poczucia małości, splamienia, natrętnych obaw, poddania się i zaufania w nim. Trudno było takie środowisko znaleźć gotowe. Jezus je stwarzał w Galilei przy pomocy uczniów, rybaków. Witwicki wskazuje, że Jezus nie traktuje ludzi podmiotowo, lecz jako środki do celu (czyli uznania jego posłannictwa). Już gdy Chrystus dobiera sobie uczniów spośród rybaków, obiecując uczynienie ich "rybakami ludzi" widać to. Jest w tym porównaniu spojrzenie na ludzi z góry - bardzo z góry. Ludzie to nawet nie owce, to ryby, które daremnie pływają w morzu, a może w nich być wielki pożytek
|
2008-04-09 22:25:10 Wszystkie tam tamy globalnej wioski
Każdego dnia nieustannie ważymy ryzyko,
nieustannie dokonujemy wyborów zmierzających do zmniejszenia zagrożenia, ale
nasza waga jest kompletnie rozregulowana. Wszystkie tam tamy globalnej wioski
nieustannie ostrzegają nas przed zagrożeniami, które są znikome, a te zagrożenia,
które znamy i o które ocieramy się codziennie potrafimy doskonale ignorować.
Czy jest na to rada, czy możemy zmienić proporcje między instynktownymi
reakcjami na fałszywe czy absurdalnie wyolbrzymione ostrzeżenia a momentami
racjonalnej trzeźwości?
|
2008-04-09 22:06:16 Fitna – o krok od Wiecznego Żyda
Błędem w rozumowaniu Wildera jest to, że akcent kładzie na religię muzułmańską zamiast na religię muzułmańską. Zupełnie inaczej zachowują się pospołu Dawkins i Hitchens. Potrafią na jednej przeponie wymienić wyprawy krzyżowe, inkwizycję, wojny religijne, przymusowe nawracanie, karę śmierci za apostazję, islamizm oraz dyskryminację kobiet i homoseksualistów. Wilder widzi to samo, ale przez inne okulary. Patrzy jednym okiem czyli bez głębi. Naturalnie, że uczniowie z rodzin muzułmańskich powinni otrzymać świecką edukację, ale dlatego, że należy się ona każdemu dziecku a nie po to, by nie było muzułmańskie.
|
|
|