(3790)
(2781)
(1175)
(909)
(11)
(16509)
(2596)
(103822)
(5079)
(64074)
(34877)
(28)
()
|
poprzednia strona podzielono na 10383 stron [7][8][9][10][11][12][13][14][15][16][17][18][19][20][21][22][23][24][25][26]następna strona
NEWSY,CIEKAWOSTKI,INFORMACJE
0000-00-00 00:00:00 Ultimatum FIFA: straszak władz światowej piłki
W dniu 2 października ogłoszono w PZPN pismo prezydenta FIFA J.
Blattera informujące, że jeśli do 6 października 2008 r., do godz. 12 nie
przywróci się pełni kompetencji dotychczasowych władz PZPN z Prezesem
Listkiewiczem na czele i nie odwoła się kuratora, to polska reprezentacja
narodowa nie zagra w dwóch meczach eliminacji MŚ. To ultimatum dotyczy zarówno
ministra i tego, co zrobi ze swoim wnioskiem, jak i Trybunału Arbitrażowego,
który jest niezależny od władz państwowych, a jego orzecznictwo nie podlega
bezpośredniemu nadzorowi nawet PKOl czy MKOl.
|
0000-00-00 00:00:00 Czy nauka czyni zbędną wiarę w Boga?
Czy nauka czyni wiarę w Boga zbędną?
Tak. Kiedyś, dawno temu, istniał szereg naukowych argumentów za istnieniem
Boga. Jednym z najstarszych i nadal rozpowszechnionym jest argument dotyczący
projektu. Większość ludzi patrzy na złożoność świata i nie może pojąć,
jak mogłaby ona powstać, poza działaniem niezmiernie potężnego i
inteligentnego bytu czy siły. Dziś nauka nie tylko uczyniła zbędną wiarę w Boga.
Zmieniła ją w bełkot.
|
0000-00-00 00:00:00 Sztuka szczęścia – czyli dlaczego lubimy kicz?
Słowo "kicz" jest nam doskonale znane. W najprostszym rozumieniu
kicz staje się tandetnym przedmiotem, wytworem, sztuką najniższą z najniższych.
Często przed nim uciekamy, publicznie nie przyznając się do fascynacji tzw.
tandetnym dziełem sztuki, które w opinii większości uchodzi właśnie za całkowicie
bezwartościowe, wręcz "obciachowe". Zanim
jednak podejmiemy próbę ucieczki, zanim całkowicie odetniemy się od kiczu,
by ruszyć w stronę wyrafinowanych i cenionych przez krytyków przedmiotów, może
warto bliżej przyjrzeć się "kiczowatym" dziełom, by móc je lepiej
zrozumieć.
|
0000-00-00 00:00:00 Moja wieś. Katolicka?
Właśnie wróciłam ze wsi. To moja własna wieś, wybrana, jedyna. Czasem mnie irytuje, czasem podskakuję przez nią ze złości. Przez nią, a właściwie przez ludzi, z którymi w niej mieszkam. Jednak, zawsze jest mi bliska i zawsze wiem, że to moje miejsce. Miejsce, które należy do mnie i do którego ja też należę. Jestem podzielona: część mnie, ta biegnąca, walcząca, pośpieszna - to Warszawa, ta część oddychająca, nieśpieszna - to właśnie moja wieś.
|
0000-00-00 00:00:00 Etyka, etyka, tkliwa dynamika, angelologia i dal
Toczące się na łamach prasy spory o wyższość przestarzałej etyki nad angelologią stosowaną jakoś nie budzą fascynacji młodych ludzi. Wydają się cieszyć z możliwości ewentualnego rozstania z opowiadającym kompletne bzdury księdzem, ale niewielu cieszy się perspektywą zastąpienia księdza socjologiem czy filozofem, który wprowadzi ich na nowe wyżyny scholastycznej abstrakcji. Etyka oparta na dzisiejszej wiedzy nie może ignorować darwinowskiego przewrotu, osiągnięć genetyki, neurobiologii, kognitywistyki, nie może ograniczać się do staroświeckich filozoficznych rozważań
|
0000-00-00 00:00:00 Zaangażuj się
Badania wskazują, że odnotowano spadek postaw prospołecznych choć nie aktywności w ogóle. Statystycznie jedynie co dziesiąty Polak ufa innemu człowiekowi, lokując tym samym nasz kraj na ostatnim miejscu wśród krajów objętych badaniem European Social Survey (2003 i 2005), zaś 75% badanych naszych rodaków stwierdza, że odpowiedzialność za ich osobisty los spoczywa w rękach Opatrzności. To przerażające. Będąc obywatelem danego społeczeństwa biernie lub czynnie, ale bierze się udział we wspólnym budowaniu. Wiele jest do zrobienia.
|
0000-00-00 00:00:00 Odwołajcie hobbitów! Naturalizm nie jest zagrożeniem dla Shire’u
Amanda Witt, autorka bloga Wittingshire, przyrównuje bitwę, którą widzi między naturalizmem i ludzką wolnością do epickich zmagań we "Władcy Pierścieni". Misją hobbitów jest zniszczenie Jedynego Pierścienia Pana Ciemności. Dla Witt celem jest zniszczenie Pierścienia Naturalizmu. Jak pisze: "Materializm (znany również jako naturalizm) zaprzecza istnieniu wolnej woli, tj. odbiera wolność, stwierdza, że nasza wola nie istnieje, a wszystko co robimy nie jest wyborem lub aktem twórczym, a jedynie nieuchronnym następstwem przyczyn, nad którymi nie mamy żadnej kontroli. Materializm mówi, że nie jesteśmy niczym więcej jak kukiełkami".
|
0000-00-00 00:00:00 Prawo hegemona. Piłusudski a Łukaszenko
Sytuacja młodej demokracji na Białorusi inspiruje do
bardziej ogólnej refleksji filozoficzno-prawnej, również w kontekście
polskich doświadczeń. "Ucieczka od wolności" społeczeństwa - jak pokazuje
historia i praktyka - jest drogą do nikąd. Społeczeństwa nie mogą być
bezkrytyczne wobec manipulacji społecznych czy
tendencji autorytarnych. Polityka władzy musi spełniać warunki racjonalności,
jawności i przejrzystości działania. Musi unikać quasi-monarchiczno-feudalno-mistycznej
atmosfery tajemniczości, niepewności i magii, tworzonej przez tendencje hegemońskie,
gdyż stoi to w sprzeczności z istotą demokracji, w której władza odpowiada
przed narodem.
|
0000-00-00 00:00:00 Myśli na przyzbie
Kiedy kanalie dyszą miłością
do ojczyzny, zanosi się na burzę.
Wiara akceptuje tylko myśl poczętą w legalnych związkach religijnych.
Zaślepieni ideologią nie używają białych lasek. Prowadzą ich przydrożne
autorytety.
Panie, zabierz im i daj mnie, będzie sprawiedliwiej.
Bóg jest adaptacją ignorancji do potrzeby posiadania byle jakiej odpowiedzi.
Nigdy jeszcze tak wielu nie oszukiwało się wzajemnie.
Chciałbym mieszkać w Zjednoczonych Krajach Europy, boję się tylko, że
wojna secesyjna będzie się rozgrywać na terenach dzisiejszej Polski.
|
0000-00-00 00:00:00 Powielacze na szmuglerskim szlaku. Fragmenty wspomnień emigracyjnych
Byliśmy jedynymi ludźmi, którzy mieli kanał przerzutowy do kraju. Dziś okazuje się, że niemal nieprzebrany tłum patriotów zajmował się działalnością opozycyjną na rzecz kraju. Jest to wierutne kłamstwo i po prostu bezczelność. Było wręcz odwrotnie. Na palcach dwóch rąk można zliczyć tych, którzy coś robili. Przeciętnego polskiego emigranta, choć najczęściej uważał się on za uchodźcę politycznego, sprawy kraju nie interesowały. Hasłem dnia było "dorobić się". Zabawa w politykę to było zajęcie dla wariatów, bo przecież pieniędzy z tego nie było, a pochłaniało jeszcze masę czasu. Działalność komplikowały dodatkowo podziały i zawiść... Najłatwiej jest krytykować innych, a samemu nic nie robić. Niestety jest to niemal nasza cecha narodowa. Nie chciałbym się autorytatywnie wypowiadać o chorobach polskiego społeczeństwa, ale red. Giedroyć uświadomił mnie, że tak naprawdę to jest bagatela, a należy spodziewać się rzeczy gorszych, czyli oskarżeń o sprzeniewierzenie pieniędzy, agenturalność itd. Dał mi dobrą radę na przyszłość, że jeśli mam zamiar kontynuować moją pracę dla kraju to w ogóle nie należy się tym przejmować.
|
|
|